6/15/2011

6-0 dla mnie!


Właśnie wróciłam z ostatniego egzaminu! Oczywiście do przodu! Jeju generalnie mam już wakacje pozostało tylko jedno koło i jeden konspekt, ale to tylko formalność!!! Teraz mogę zająć się już planowaniem tak na poważnie, co mam zabrać ze sobą do Glasgow, ale mam jeszcze ochote coś  przed tym wyjazdem odwinąć tylko nie wiem coo...?! Jedno wiem napewno, zaraz idę na duże lody, a później się zobaczy! Mam powiedziała, że powinnam opić tą sesje, ale kurde nie mam ochoty patrzeć na % więc sporzytkuje moją energie na coś innego. Ma ktoś ochote iść dzisja na impreze?! Nie?! To ide sama!!! :D


Oh... muszę w końcu posprzątać mój pokój, bo kurde syf nad syfami :) W końcu się uczyłam nooo haha :D

6/14/2011

Bye Józia ;*

Jeju pisze to na mega kacu, dlatego wybaczcie za tzw. "nie taki". Mój dzisiejszy poranek to dramat, a wszystko za sprawą naszej Josefiny (Józi). Laska grała z nami w AZS jest z rasmusa, dzisiaj wraca do Hiszpani, więc trza było ją pożegnać... Wszystko odbyło się na polanie pod akademikiem! Był grill, ale z Linką wolałyśmy chipsy :) Dziewczyny z naszje drużyny (tej AZSowskiej) kupiły dla Józi książkę, wkleiłyśmy jej na pierwszą i ostatnią strone pare fotek i popodpisywałyśmy się - myślę że całkiem fajnie nam to wyszło! Oczywiscie napiłam się małą ilością Fresco i język mi się rozplątał, kurde po angielsku to wczoraj wymiatałam jak mało kto hahaha! Napewno będę tęsknić, Józia jest naprawde fantastyczną i zawsze uśmiechniętą osobą, na uczelni jak tylk osię mijałyśmy zawsze coś zagadywała "co u mnie, jak sie mam" niestety mnie zxawsze ogarniała panika, że trzeba coś odpowiedzieć i moje odpowiedzi wyglądały mniej więcej tak "I... I opalam się" naszczęscie słowo opalam się rozumiała uff :) W kosza też była niczego sobie, naprawde była lepsza od niejednej dziewczyny (w końcu hiszpanka!).
PS dostaliśmy zapro od Józi, by przyjechać do niej do Hiszpani, hmmm kolejny kraj na mnie czeka :)






6/13/2011

hey hey NBA

Ale lipa... W meczu finałowym NBA spotkały się Dallas Mauericks z Miami Heat. Generalnie miałam nadzieję, że Miami podoła, ale nie wyszło. Dzisiaj w nocy Dallas wygrało z Miami 105:95. To było szóste i decydujące starcie tych zespołów. Wyniki z meczów poprzednich to:
I - 84:92;  II - 95:93; III - 88:86; IV - 83;86; V - 103;112 i VI - 105:95
Buba! :(
Szkoda że nie miałam możliwości oglądania, bo net mi strasznie zamula.W tamtym roku udało mi się oglądać finał NBA (BostonvsLA) na całkiem nie małym TV gdzieś na Krzykach na totalnym spontanie (wspomina) :)

6/12/2011

"One way ticket" nananana

Oh Yeah! Wczoraj zakupiłam juz mój bilet do Glasgow! Nie mogę się doczekać kiedy zaczne pakować walizke! Jedyne, co mnei cholernie boli to to, że będę tak niedaleko Londynu, a nie będę w nim, bo kurde probably nie będzie czasu... Mam nadzieję, że jeszcze jakaś okazja się nadarzy! Łała łiło łała łi! Jestem taka zajarana, że szok! Nowy kraj, nowi ludzie, inna kultura! Najlepsze w tym wszystkim jest to, że z Kasią będziemy mieszkać u jej cioci w samym centrum Glasgow! W tym samym czasie moja mama będzie na drugiej wyspie w Belfaście w Irlandii - pomacham jej jak będę nad morzem ;P chyba, że jakiś przystojny marynaż weźmie nas kutrem na drugą stronę hehehe :) Codziennie będę opisywać każdy dzień z osobna tutaj, dla moich przyjaciół i rodziny!
WYLOT 26 CZERWCA
Miłego dnia Kochani!

6/11/2011

Who run the world?! Girls!

6/10/2011

Moja współlokatorka i mój aparat

Dzisiaj po porwrocie z egzaminu z lekkiej atletyki zrobiłam Kasi małą sesyje zdjęciową (bo jakiś czas temu już jej obiecałam). Fotograf ze mnie żaden, ale i tak nawet niektóre zdjęcia mi się podobają!
Tyle że napewno je trzeba troche poprzerabiać, wyostrzyć, rozjaśnić, ale nie mam jeszcze programu więc dodaje je takie... troche lewe :P ale chciałam się pochwalić nooo :) bo nie ukrywam troche zjaarana jestem!





6/09/2011

Brzeskie produkcje


Moje misto Brzeg! Kocham je pełną piersią, mimo że ma tylko ok 30tys mieszkanców ma charakter! Dzieje się w nim sporo sport, muzyka i inne wydarzenia! Koledzy z ronda tzw "rondobanda" bawią się w rap już od jakiegoś czasu, często organizowane są koncerty, próbują swoich sił w innych miastach. Nie znam się na tym,ale jara mnie na maxa, że mają jakąś pasję, robią coś ze swoim życiem, a nie jak reszta gówniarzy nie robią nic. Pozdrawiam wszytskich zajawkowiczów z mojego Brzegu nad Odrą! Ludzi z pasją, marzeniami, którzy mają jakiś cel w życiu! Wielki respect dla nich! Peace V